Przemoc w sieci - dlaczego milczymy ?

Przemoc jest wszędzie wokół nas. Widzimy ją w mediach, we własnym otoczeniu, a teraz w dobie Internetu także i tam. Kojarzymy ją ze znęcaniem się fizycznym, ale o wiele gorsza jest ta oddziałująca na psychikę. To właśnie ten rodzaj przemocy widzimy najczęściej w Internecie. Często nie zdajemy sobie sprawy, że ktoś z naszych bliskich jest ofiarą cyberprzemocy.

Dzieci niechętnie przyznają się przed rodzicami do zatargów z rówieśnikami bądź osobami poznanymi w sieci. Nasz sprzeciw jest niemy dopóki przemoc nie dotyka nas osobiście lub nie dowiemy się o niej względem kogoś kto jest nam bardzo bliski. Dlaczego tak jest? Może po prostu boimy się krytyki swoich przeciwników, a może uważamy, że nie ma potrzeby mieszać się w coś co nas nie dotyczy.

Większość zdarzeń w Internecie nie podlega egzekucji wymiaru sprawiedliwości i dlatego jest to miejsce w którym bardzo często dochodzi do samosądów. W sieci bardzo szybko tworzą się grupy nękające osobę, która dopuściła się czegoś co według społeczności Internetu jest niedopuszczalne. Osoby przystępujące do takich grup często nie zdają sobie sprawy że w ten sposób zachowują się identycznie jak osoba, którą potępiają. Stosują wobec niej cyberprzemoc - tylko, że są silniejsi bo występują w grupie. Akty Cyberbullyingu wzbudzają gniew, duże emocje i doprowadzają do odwzajemnienia agresji.

Internet daję łatwość okazywania negatywnych emocji. Nie musimy patrzeć w oczy osobie, którą szykanujemy. Prościej obrazić kogoś kogo nie widzimy. Dlatego w życiu codziennym wiele osób tłumi negatywne uczucia w sobie i nie okazuje wrogości. Ze strachu. Boimy się konfrontacji. Wydaje nam się że pisząc coś w sieci sprawimy tylko że ludzie się pośmieją, ale możemy doprowadzić kogoś do łez lub nawet do załamania nerwowego. Poza tym w Internecie funkcjonuje odpowiedzialność zbiorowa, mniej boimy się zrobić coś złego razem z innymi, którzy będą współwinni. Przemoc psychiczna ma ogromną siłę. Wyrządzone za jej pomocą zło uderza dużo głębiej w świadomość ofiary niż np. kilka kopniaków czyli przemoc fizyczna.

W społeczeństwie obserwujemy coś co możemy nazwać niemym sprzeciwem. Niby każdy z nas zapytany o przemoc odpowie że uważa ją za bezpodstawną i powinno się ją wyeliminować z życia społecznego, ale wolimy mówić to anonimowo, nie wychylać się ze swoim sprzeciwem. Większość świadków przemocy także milczy. Może boją się posądzenia o współudział, może zemsty oprawcy? Tego nie wiemy, a może każda odpowiedź jest właściwa, bo to decyzja indywidualna i podejmowana z różnych pobudek. Może powinna rozwinąć się edukacja społeczeństwa w dziedzinie przemocy, ktoś powinien pokazywać jak sobie radzić w sytuacji ofiary lub świadka przemocy, ale także jak zwalczyć negatywne emocje by nie stać się oprawcą.

Odcinamy się, widzimy w mediach doniesienia o aktach przemocy, ale uważamy że nas to nie dotyczy, lub traktujemy jak wyssaną z palca bzdurę. Dlaczego jesteśmy tak nieczuli na cierpienie ofiar przemocy? Ze strachu? Z obojętności? Z braku wiedzy na temat radzenia sobie w takich sytuacjach? Z naszej mentalności, która zapoczątkowana została już w czasach komunizmu, uważamy, że pomoc komuś jest donoszeniem? Może z poczucia bezradności, uważamy że nasza pomoc tylko pogorszy sprawę? Odpowiedzi jest wiele i każda równie dobra.

Wielu ludzi uważa że Internet jest czymś złym, że powinno się go ocenzurować, zablokować dostęp do niego dla dzieci. Jednak rozwój technologii uniemożliwia takie ruchy. Internet jest zbyt obszerny i daje dostęp do zbyt wielu narzędzi aby go skutecznie ocenzurować. Możemy wprawdzie zablokować dostęp do części witryn najmłodszym, lecz zrobimy to na naszym domowym komputerze, a dziecko może skorzystać z Internetu w szkole, w kawiarence internetowej lub po prostu w swoim telefonie komórkowym.

Większość komórek umożliwia już korzystanie z sieci, więc nie uchronimy w 100 procentach dzieci przed negatywnym wpływem „złego Internetu”. Musimy się wiec skupić na wychowaniu naszych pociech w taki sposób by potrafiły jak najlepiej odróżniać dobro od zła. Wtedy same najlepiej uchronią się przed najgorszym. Jeśli jesteś świadkiem przemocy, jakiejkolwiek fizycznej, psychicznej, cyberprzemocy czy czegokolwiek innego co można zakwalifikować jako znęcanie się nad inną osobą nie bój się odezwać i poinformować o tym kogoś kto może pomoc zlikwidować objawy przemocy.

Część ataków kwalifikuje się pod kodeks karny. Oznacza to że można złożyć doniesienie na policję a oni podejmą odpowiednie kroki. Jeśli na komendzie powiedzą że dane przewinienie nie jest karalne znajdź organizację zajmującą się walka z przemocą. Tam dowiesz się jak powinieneś postępować w zaistniałej sytuacji.

Milczenie jest złe, nasz brak odzewu może spowodować narastanie krzywdy osoby pokrzywdzonej. Bezinteresowna pomoc nawet postronnych osób może nawet w skrajnych przypadkach uratować życie, więc nie wahaj się zbyt długo tylko rozpocznij walkę z przemocą wokół ciebie. Jeśli jesteś ofiarą przestań się godzić na zło jakie cię spotyka. Czas się przeciwstawić i wygrać walkę ze znęcaniem się człowieka nad człowiekiem.